Gałka w przebraniu klamki – spisek tłumaczy z angielskiego na polski

Gałka u drzwi

„Gałka u drzwi”. Alex, CC BY.

Angielskie słowo „handle” jest powszechnie tłumaczone na polski jako „klamka” i przeciętnego odbiorcy przekładu to nie dziwi. Warto jednak pamiętać, że „klamka” nie jest dokładnym odpowiednikiem słowa „handle”. Słownik Longman Dictionary of Contemporary English Online definiuje „handle” jako „the part of a door that you use for opening it” (część drzwi używana do ich otwierania). Klamka (ang. lever handle) to tylko jeden mechanizm z wielu tego typu.

Każdy zna jeszcze co najmniej jeden: gałkę (ang. doorknob). Możliwy jest też po prostu uchwyt pozbawiony jakiegokolwiek mechanizmu otwierającego, służący tylko do tego, żeby było za co pociągnąć – można takie coś zobaczyć w wielu skansenach w Polsce. Jest też rodzaj „handle” używany dawniej w Anglii, a w Polsce zupełnie nieznany – thumb latch. Ciekawych co to zachęcam do wyszukania tego wyrażenia w grafice Google’a. Mechanizm zawiera przycisk wciskany kciukiem i uchwyt dla pozostałych palców. To również jest handle, ale nie klamka.

Handle – tłumaczenie z angielskiego na polski

Największy problem ze słowem „handle” jest taki, że często tłumacz nie wie, o jaki mechanizm chodzi, a na jakiś musi się zdecydować, bo po polsku nie ma słowa ogólnego. Z pomocą często przychodzi czasownik łączący się z „handle”. Jeśli użyty jest czasownik „to turn” lub słowo bliskoznaczne, chodzi o gałkę, a jeśli „to pull”, „to push” albo „to press” – chodzi o klamkę. Jeśli w tekście do tłumaczenia z angielskiego na polski choć jedno wystąpienie „handle” zidentyfikowaliśmy jako gałkę/klamkę, to można danego słowa używać do wszystkich pozostałych wystąpień.

Co jednak, gdy żaden z tych czasowników nie został użyty? Trzeba pamiętać, że za granicą gałka jest o wiele bardziej popularna niż w Polsce. W Stanach Zjednoczonych jest powszechniejsza od klamki, co widać wyraźnie w amerykańskich filmach. Jeśli więc tłumacz z angielskiego na polski nie wie, o jaki rodzaj handle chodzi, w przypadku tekstu amerykańskiego powinien raczej założyć, że jest to gałka.

Innym problemem jest to, że gałka to w Polsce dość egzotyczna rzecz, i w związku z tym nieustanne pisanie o przekręcaniu gałki może dziwić – ale czy nie od tego jest tłumaczenie, żeby człowiek mógł zetknąć się z obcą kulturą?

Na koniec warto zauważyć, że tłumacze z angielskiego na polski mają tendencję do ukrywania przed Polakami gałki. Widuję to zarówno w przekładach starych, jak i nowszych. Jako przykład mogę podać tłumaczenie „Życia i przygód Nicholasa Nickleby” Dickensa wykonane przez Tadeusza Dehnela i Annę Przedpełską-Trzeciakowską. Wyrażenie „turned the handle of the door” (koniec rozdziału 62) zostało przetłumaczone jako „nacisnął klamkę”. Jak widać, nie tylko zmieniono gałkę na klamkę, ale też przypisano bohaterowi inną czynność, aby ukryć pierwsze „kłamstwo”.

Dodaj komentarz